Wyświetlenia.

niedziela, 29 lipca 2012

Z cz. 2 ♥

akurat dziś była sobota, miał odbyć się ślub na który zostałaś zaproszona.
Zayn, Perrie i reszta 1D z dziewczynami też mieli tam być.
pomyślałaś ze to idealna okazja, ,zeby pokazać Zayn'owi, ze świetnie radzisz sobie bez niego.

ubrałaś naszykowany zestaw. pomalowałaś się lekko na czarno, a włosy pofalowałaś i puściłśna swoje ramiona. spojrzałaś na zegarek. za godzine miałaś być w kościele, a 40 min. jedziesz na miejsce. szybko wziełaś torebkę zapakowałaś do niej najpotrzebniejsze żeczy i wyszłaś z domu wsiadając do wcześniej zamówionej taksówki.
podałaś kierowcy adres i po jakimś czasie byłaś na miejscu. zapłaciłaś kierowcy podaną przez niego kwote i wysiadłaś z samochodu.

idąc w strone wejścia do kościoła wszyscy goście patrzyli na ciebie z zachwytem.
przed samymi drzwiami usłyszłaś " hej! [t.im.] ! chodź do nas. " odwróciłaś się w kierunku głosu i zobaczyłaś całe 1D w tym 3 z partnerkami. podeszłaś do nich i przywitałaś się ze wszystkimi tylko nie z Zayn'em, poznałaś się nawet z Perrie.
chłopcy komplementowali twój wygląd, a Zayn nie pisnał nawet słówka.
postanowiliście pójść do kościoła.
 usiedliście z przodu.
obok ciebie siedział Harry i Dan. Zayn, który siedział obok Harrego ciągle na ciebie spoglądał.

ceremonia sięskończyła i wszycy pojechali sie bawić.
na weselu, tańczyłąś z prawie każdym.
w końcu sięzmęczyłaś, więc postanowiłaś iść zapalić.

siedziałaś na ławce zaciągając się dymem z trucizny, kiedy nagle ktoś się do ciebie przysiadł.
odwróciłaś głowe w prawo zobaczyłaś te śliczne oczy za którymi tak tęskniłaś.
szybko wstałaś z ławki z zamiarem wejścia do lokalu, lecz Zayn złapał cię za ręke.
- [t.im], prosze. porozmawiajmy.

____________________________________________________
do dupy, dlaczego ? juz wam mówie.
miałam kilka części imagina z zaynem, z liamem i niallem zapisane w folderze.
kilka dni temu chce dodać imagina, więc wchodze w folder i co ?
GÓWNO. nie chce się dziadoswto załączyć.
dlatego też imagin jest beznadziejny i jestem wściekła.
+ wielkie PRZEPRASZAM ze tak dawno nic nie dodawałam.
mam nadzieje że sięnei gniewacie.

~ malikowa xoxo

czwartek, 19 lipca 2012

krótkie imaginy :3

Ty: Błagam, dość. Ludzie patrzą.
Harry: O czym Ty mówisz? Dobrze tańczę




 Zayn: Pójdziesz ze mną do kina?
Ty: To randka?
Zayn: umm.. tak.
Ty: W takim razie do wieczora.





 Zayn: Harry powiedział, że jesteś prawiczkiem.
Louis: Informacja sprzed dwóch dni.





 Liam zaczyna robić dla Ciebie 'niegrzeczny taniec' 



Ty: *wchodzisz do pokoju*
Niall:





-Stylesowa xx

poniedziałek, 9 lipca 2012

Z. ♥

siedzisz na parapecie wpatrując się w krople deszczu spływające po szybie. przypominają one troche twoje słone łzy, które leja się strużkami po twoich policzkach. zrobił to czego się najbardziej obawiałaś. mówiłaś mu, że najprawdopodobniej to zrobi, ale on przysięgał ci że nie jest taki, obiecywał że będzie z tobą zawsze i na zawsze. a jednak. ON ideał tysięcy dziewczyn na całym świecie, przystojny, utalentowany, zabawny, miły, czasem wredny, opiekuńczy i kochany, TY: szara myszka z kompleksami, ładna, szczupła, delikatna, troskliwa i łatwowierna. jesteście dwoma różnymi światami. każdy mówił wam że wasz związek nie przetrwa długo. odpowiadaliście im że przeciwieństwa się przyciągają, owszem może i tak jest, ale twoi znajomi mówili ci, że nie jesteś sławna, mówili że kiedyś wymieni cię na jakąś gwiazde. nie wierzyłaś im. miałaś nadzieje, wielką nadzieje że wam się na prawdę uda, ale cóż. Zayn nigdy nie był typem który mógł by przetrwać długo z jedną dziewczyną.. zerwał z tobą, kilka dni temu powiedział ci że poznał kogoś innego, że ona zmieniła jego życie. załamałaś się, nie byłaś w stanie nic powiedzieć, poczułaś jak by ktoś wbił ci nóż w serce. zapytałaś tylko czy ją znasz. odpowiedział, że  tak. od razu pomyślałaś, że to twoja przyjaciółka, ale nie ona nie mogła by ci tego zrobić. zapytałaś go kto to. odpowiedział ci że to Perrie Edwards z Little Mix. i znów to ukłucie w sercu. poczułaś się jak nic nie warta szmata, którą wykorzystał. dlaczego? bo nie miał dziewczyny, a potrzebna by mu jakaś była. użalałaś sie nad sobą tak kilka dni. postanowiłaś, że w końcu się pozbierasz.

~ malikowa xx ♥

_______________________________
ta daam! 
jest imagin prosze państwa. 
Kaśka sie zgodziła. :D 
był pisany na szybko, więc jest krótki i jest to pierwsza część. 
będzie kilka. 
w domu mam napisany krótki z Liam'em, ale taki bardzo krótki. 
może wyskrobie jeszcze jakieś krótkie z Harrym, Niallem i Louisem.
ale nie obiecuje. 

love you. xoxo

wtorek, 26 czerwca 2012

Harry III.

doszliście do jego domu. Harry zaprowadził Cię do salonu.
h: masz może ochote na coś do picia?
t: jeżeli się da to ciepłą herbatę proszę.
h: nie ma sprawy. poczekaj tu.
t: jasne.
po kilku minutach harry wrócił razem z herbatą. usiadł obok ciebie na kanapie i rozmawialiście. po jakimś czasie zrobiłaś sieśpiąca, a harry to zauważył.
h: widzę, że wolała byś już iść spać.
t: tak. jestem zmęczona.
h:ok, więc w takim razie ty bedziesz spąła u mnie w pokoju, a ja zostane w salonie.
t: co? nie. ja śpie w salonie, a ty w swoim pokoju.
h: nie.
t: ok, w takim razie razem śpisz razem ze mną w twoim pokoju.
h: nie przeszkadza ci to?
t: wcale.
h: to w takim razie zapraszam na góre.
poszłaś za harrym do jego pokoju. był bardzo łady. duży, ale przytulny. harry pokazał ci łazienke dał ci swoją koszulkę, a sam spął w samych bokserkach.
położyliście sięna jednym łóżku, ale że kołdra była bardzo wąska leżeliście blisko siebie. czułąś się skrępowana i harry dobzre o tym wiedział.
h: hej, [t.im.]. spokojnie. chodź tu. *przytulił cie mocniej do siebie i objął silnym ramieniem.*
t: dziekuje Harry.
h: za co?
t: za wszystko. znamy sie tak krótko, a zrobiłęś dla mnie wiecej niż kto kolwiek w całym moim życiu.
h: ciesze się, że mogłem ci pomóc. ale teraz dobranoc.
t: pa haroldzie.
h: wiesz, ze tego nie lubie?
t: wiem ale ja lubię.
wtuliłaś sięw niego mocniej i już po chwili spałaś.


~ malikowa xx.
 ____________________________
jest, nie wiem czy sie spodoba, ale jest.
wiecie co? myś→le nad tym czy nie odejść ze stronki. nie mam już wgl pomysłów i jestem pewna że Stylesowa da sobie rade beze mnie.
musze nad tym pomyśleć.

love'u xoxo

niedziela, 24 czerwca 2012

Mieszanka. ♥


Od ostatniego wpisu, przybyło nam aż 400 wyświetleń, dziękujemy :* 
No to skoro Malikowa nic nie dodaję, to ja dodam :3 Mieszanko-imaginy :D hahaha 
XD

-Stylesowa 
*
Gdy flirtujesz z innym chłopakiem, Harry patrzy na Ciebie w taki sposób.

*

Josh jest twoim przyjacielem . Pewnego dnia prosisz go, aby sprawdził czy ktoś nie stoi pod oknem, bo boisz się wykąpać. Chwilę później Josh przychodzi z Liamem na rękach.
Liam: BO JA TEN.. JOSH, CZEMU MNIE WYNOSISZ? JA CHCIAŁEM SOBIE TYLKO.. PODZIWIAĆ.. HM.. LAMPĘ? TAK LAMPĘ. DOBRA, CHCIAŁEM CIEBIE POOGLĄDAĆ.. BO MASZ TAAAAAAKIE CIAŁO..

*

Harry: I wtedy przyszła do nas [twoje.imię] i wiesz, co było dalej.
Louis:


*
[twoje.imie] - Harry potrzymaj mojego pieska.

*

Zayn wraca z ciastkiem do waszej sypialni :D
*
< ZAKOCHAŁAM SIĘ *.* >
Harry przed randką z tobą :o <3

*
HAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHA!!!

*
Niall! <3

*


poniedziałek, 18 czerwca 2012

Harry II.

i w tej chwili, kiedy Harry chciał cie pocałować ochroniarze wyżucili z klubu kilku kolesi. Matt zauważył, że to goście którym wisi kase. zwiał. Oni od razu cię poznali. pokazali na ciebie palcem.i zaczeli iść w waszym kierunku.
- o nie. zaczyna sie. - powiedziałaś a Harry spojrzał na ciebie z pytającą miną. - ci kolesie, oni mnie pamiętają. Matt wisi im sporo forsy. byłam z nim kiedy ostatni raz z nimi gadał. powiedział im że jestem jego dziewczyną. - faceci byli coraz bliżej was. - Harry uciekaj. szybko! oni są niebezpieczni.
- ty chyba śnisz. nie zostawie cie tu samej. oni moga  ci coś zrobić.
- wiej, już!
-NIE ! schowaj sie za mną.
- teraz chcesz zgrywać bohatera?
- jestem po prostu odważny.
- ale głupi. zamiast wypinać klate zabieraj swoją dupe i wiej.
- ok. ale wieje z tobą.
Harry szybko wziął cię na ręce i zaczął biec przed siebie. powiedziałaś mu żeby cie puścił. ale on zaprzeczył. nie sprzeczałaś sie z nim wiecej bo wiedziałaś że i tak nie wygrasz a tamta grupka była coraz bliżej. wbiegliście w ciemną uliczke. zgubiliście ich.
-ekhm. Harry, gdzie my jesteśmy?
- tędy dojdziemy do mojego domu.
- aha.. to cześć. ja wracam do siebie. * Harry złapał cie za ręke*
- ty chyba nie myślisz, ze puszcze cie teraz samą do domu, prawda? *pokiwałaś twierdząco głową*n to jestes w błędzie mała. teraz idziemy do mojego domu. spędzisz tam noc, a rano odprowadzę cie do twojego domu i wtedy będę pewien że jesteś bezpieczna.
- nie musisz tego robić.
- ale chce.
- prosze cie. chce sie wyspać na swoim własnym łóżku, w swoim własnym okoju, w swoim własnym domu.
- to wyśpisz sięw moim własnym łózku, w moim własnym pokoju i w moim własnym domu. dobra.. nie takim własnym.
- tzn? w domu twoim i twojej dziewczyny?
- hahahahaha, nie. w domu moim i moich 4 kumpli.
- nie podoba mi sięten pomysł.
- dlaczego?
- a co jeśli ty i twoi koledzy jesteście gwałcicielami i sprowadzacie do domu takie dziewczyny jak ja, tylko po to żeby...
- ohh. zamknij sie już i chodź bo mi zimno. * Harry chwycił cie za ręke i przyciągnął do siebie. przytulił lekko i ruszyliście w strone jego domu. to co powiedziałaś palłaś tak dla żartu. przy nim czułaś się bezpieczna.* ja gwałciciel? prosze cie.

~malikowa xx.
________________________________
jest następny rozdział.
nie podoba mi sie wcale. zmaściłam. ale trudno, musiałam coś dodać bo następny będzie w środe ponieważ jutro jade do krakowa.
love'u xoxo